„Dama z wahadełkiem” Paulina Kuzawińska – recenzja PRZEDPREMIEROWA!

Gdyby Sherlock Holmes i Doktor Watson mieli podjąć się kolejnej sprawy, to mógłby to być przypadek „Damy z wahadełkiem” Pauliny Kuzawińskiej, bez dwóch zdań!

Młoda arystokratka, Madeline Hyde, przyjeżdża z Londynu do posiadłości swojej ciotki Hortense, by tam ochłonąć po sercowej porażce. Posiadłość na Wzgórzu Mgieł wzbudza w niej same piękne wspomnienia, więc tym bardziej cieszy się na pobyt na angielskim odludziu pośród moczarów, stromych klifów i snujących się oparów. Dreszczyku emocji dodaje fakt, że ciotka wraz ze swoją przyjaciółką decydują się przeprowadzić seans spirytystyczny, by wywołać duchy swoich najbliższych. Wieczorną porą, w salonie posiadłości na Wzgórzu Mgieł zbiera się miejscowa śmietanka towarzyska, w tym przystojny, tajemniczy Gabriel Ackroyd, który skrada serce Madeline. Jednak podczas seansu dochodzi do tragedii i nikt nie umie jej racjonalnie wytłumaczyć… Ale to dopiero początek dramatów! Jakie tajemnice skrywa ten skąpany we mgle dom?

Ach! Jakich smakowitych emocji dostarcza czytelnikowi opowieści Pauliny Kuzawińskiej! Autorka zabiera czytelnika na angielskie wrzosowiska i snuje opowieść, której nie powstydziłyby się Daphne du Maurier, Agatha Christie, czy współczesna już Susan Hill! „Dama z wahadełkiem” ma fenomenalny, mroczny klimat, aż gęsty od sekretów i tajemnic, które kotłują się w okolicach Wzgórza Mgieł od dłuższego czasu. Do tego sama epoka, w której dzieje się nasza historia – czas obsesji spirytystycznych, czyli latających stolików, wywoływania duchów, medium i wahadełek właśnie. Autorka idealnie oddała to zagubienie, które charakteryzowało początek nowej ery!

„Damą z wahadełkiem” zachwycą się czytelniczki w każdym wieku, które przepadają za opowieściami z dreszczykiem, które nawiązują do największych klasyków sprzed lat. Paulina Kuzawińska umieściła w swojej powieści wszystko to, co sprawia, że nie można się od niej oderwać – wielką posiadłość na odludziu, romantyczne wrzosowiska i moczary oraz mroczne tajemnice, które dręczą błąkające się dusze. Nad tym wszystkim unosi się wątek romantyczny – subtelny, niebanalny, taki, który porywa serce.

Coś wspaniałego! Czekam na więcej powieści spod pióra Pauliny Kuzawińskiej, bo „Damą z wahadełkiem” udowodniła swój talent do kreowania melancholijnych, niezapomnianych opowieści z dreszczykiem na dokładkę. A pojawienie się w powieści Doktora Watsona to tylko wisienka na książkowym torcie.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem LIRA. <3

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Komentarze do: “„Dama z wahadełkiem” Paulina Kuzawińska – recenzja PRZEDPREMIEROWA!

Dodaj komentarz