„Terapeutka” Bev Thomas – recenzja

Bev Thomas jest psychologiem klinicznym i ma 25 lat praktyki w leczeniu najcięższej traumy, tak jak bohaterka jej dreszczowca psychologicznego – „Terapeutka”.

Ruth Harland jest najlepszą terapeutką w Londynie, której specjalnością jest leczenie ludzi po ciężkich traumach. Ma wiele lat doświadczenia, jest cenioną specjalistką, ale nikt z jej środowiska nie zdaje sobie sprawy, że jakiś czas temu jej własny syn wymknął się spod jej kontroli. Uciekł z domu dwa lata wcześniej i do tej pory nie dał znaku życia. Nie wiadomo czy żyje, czy zginął. Teraz do gabinetu Ruth trafia chłopak, który przypomina jej syna tak bardzo, że wkrótce okazuje się, że terapeutka nie potrafi zachować dystansu. Do czego ta słabość doprowadzi?

przeł. Joanna Grabarek

Obojętność. Obojętność rodzica względem swojego dziecka i konsekwencje tej obojętności. Wyparcie. Wyparcie czegoś, co nam wydaje się oczywiste, a dla kogoś stanowi granicę nie do przekroczenia. Coś o czym lepiej nie myśleć za wiele, nawet udawać, że nie miało miejsca. Oto główne motywy, które przewijają się w „Terapeutce”, a które zdają się być kluczem do zrozumienia całości. Trudno nie współczuć głównej bohaterce, ale im głębiej zanurzamy się w jej historię, im więcej wiemy o niej i jej rodzinie, tym intensywniej dostrzegamy wszystkie zaniedbania, wszystkie braki, wszystko to, kim ona sama nigdy nie chciała się stać.

Aż strach pomyśleć kogo nasza autorka musiała spotkać na swojej drodze, że obmyśliła tak bezlitosną i tak smutną opowieść. Z jakimi przypadkami musiała zmierzyć się jako psycholog i ilu podobnych pacjentów przewinęło się przez jej gabinet. Aż ciarki przechodzą na samą myśl! „Terapeutka” to thriller, w którym przekraczamy kolejne granice rozpaczy i tęsknoty, przenikamy myśli bohaterki aż sami zaczynamy myśleć jak ona, tracimy grunt pod nogami, a wtedy… nadchodzi wreszcie finał, który podcina nogi. Po prostu bierze z zaskoczenia, bo sami jako czytelnicy wypieraliśmy to, co nadchodziło jako nieuniknione.

„Terapeutka” to porządnie napisany, spójny i zwarty dreszczowiec psychologiczny – mocna powieść gatunkowa, która nie zawiedzie miłośników takich historii.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem FILIA.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Dodaj komentarz