„Grób” Max Czornyj – recenzja

Przed Wami Max Czornyj w swojej pełnej zwyrodniałej krasie. Nic dodać, nic ująć, czyli „Grób” – smakowity dreszczowiec od mistrza polskich thrillerów, bez dwóch zdań.

W leśnej głuszy pod gdańskiej, podczas wykopów i przekopów robotnicy znajdują grób. Masowy grób. Grób, który wygląda jak jedna z tych zbiorowych mogił sprzed dziesięcioleci, jak makabryczne wspomnienie wojennych działań sprzed lat. Ale policyjny patomorfolog rozwiewa wątpliwości. Te ciała, chociaż noszą znamiona i znaki szalonych eksperymentów przypisywanych nazistom, to ciała ludzi, którzy mogli też zginąć. całkiem niedawno. Wiele na to wskazuje. Jakby tego było mało, lokalny innowacyjny przedsiębiorca otrzymuje przesyłkę z… krwawą zawartością. Czy to może mieć związek z grobem? Sprawą zajmuje się komisarz Liza Langer, które po ciężkich przejściach powoli podnosi się z kolan, a towarzyszy jej profiler policyjny Orest Rembert. Razem tworzą specyficzną parę, które uzupełniają ich własne oczekiwania, potrzeby i obsesje, ale na tyle zgrany duet, że wkrótce ruszą tropem tego, kto bawi sie w Boga.

„Grób” to dreszczowiec najwyższej próby, dreszczowiec z elementem kryminalnym, bo poza zwyrodnialcem, który robi z ludźmi rzeczy co najmniej niepokojące mamy tutaj klasyczny motyw śledztwa, trochę jak w „Milczeniu owiec” Thomasa Harrisa. Jednak w „Grobie” jest potworniej, jest makabryczniej, jest tak strasznie, że nawet czytelnik przyzwyczajony do okrucieństw w literaturze – kłaniam się uniżenie – może mieć dreszcze podczas lektury. Ale o to przecież chodzi w doskonałych dreszczowcach. Co więcej, Czornyj nie boi się przekraczać pewnych granic, stawia czytelnika przed zaskakującymi pytaniami, a do tego konstruuje bohaterów, których lubimy poznawać, chcemy poznawać i wspierać, bez obsesyjnego deptania po ich prywatnym życiu.

„Grób” dla miłośników prozy Czornyja to pozycja obowiązkowa. Dreszczowiec makabryczny, okrutny, zwyrodniały, ale to jest Max Czornyj i niczego innego nie mogłabym po nim oczekiwać. Jest moc i jest ogień!

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem FILIA.
**Zapraszam na film i na KONKURS!

Komentarze do: “„Grób” Max Czornyj – recenzja

  1. Anna napisał(a):

    Na mojej liście 😀
    Chociaż do ” Klątwy” już 4 raz podchodzę i nie mogę przebrnąć przez dwa pierwsze rozdziały …

    • Olga Kowalska napisał(a):

      No co Ty piszesz! Dla mnie „Trauma” była średnia, ale „Klątwa” MEGA! Przebrnij! Dasz radę! 😀

Leave a Reply to Anna Cancel reply