„Zakłamane życie dorosłych” Elena Ferrante – recenzja

Jedna z najbardziej tajemniczych pisarek powraca z wyjątkową opowieścią o dorastaniu… „Zakłamane życie dorosłych” Eleny Ferrante.

przeł. Lucyna Rodziewicz-Doktór

TAJEMNICZE ŻYCIE FERRANTE

Elena Ferrante to jedna z największych zagadek świata literatury i prawdziwy fenomen wydawniczy. Od lat krytycy, czytelnicy i reporterzy z całego świata spekulują, śledzą, próbują odgadnąć kim jest ta Ferrante, która nie udziela wywiadów, nie spotyka się nawet ze swoim wydawcą, nie mówiąc o spotkaniach autorskich? Chociaż jej tożsamość wciąż pozostaje nieznana, to jej książki biją rekordy popularności na całym świecie, pojawiają się kolejne nagrody, a zachwyconych miłośników jej twórczości wciąż przybywa. I nic w tym dziwnego!

POŚRÓD KŁAMSTW

Giovanna dorasta w kochającym, szczęśliwym domu, pośród ludzi inteligentnych i wykształconych.  Jednak jedno zdanie, jedna podsłuchana rozmowa sprawia, że dziewczynka pragnie poznać nieznanych do tej pory członków swojej rodziny z legendarną ciotką Vittorią na czele. Ciotka, kobieta prosta i niewykształcona, z niższych sfer Neaopolu, od razu wykorzystuje okazję, by ukazać prawdziwe oblicze rodziców Giovanny. Pośród kolejnych spotkań obnaża ich hipokryzję i zakłamanie… A kiedy w domu dziewczyny pojawia się kryzys, sama Giovanna będzie musiała skonfrontować się z bolesną prawdą o dorosłości.

TAJEMNICE DORASTANIA

Z początku może się wydawać, że przed czytelnikiem temat tak zwyczajny, tak niemal tradycyjny, może nawet oklepany.  Ot, dojrzewająca dziewczyna, ot, rodzinne sekrety, w tle rozdwojone oblicze miasta… Ale w wydaniu Eleny Ferrante nic nie jest zwyczajne, nic nie jest oklepane. Ta włoska autorka (a może autor, kto wie?) z opowieści o dorastających dziewczynach, rozkwitającej kobiecości, przyjaźni i cichych rodzinnych konfliktach zrobiła swój znak rozpoznawczy. W „Zakłamanym życiu dorosłych” podglądamy życie bliskich Giovannie osób jej bystrymi, nastoletnimi oczami, poznajemy jej sekrety, jesteśmy świadkami jej inicjacji. Giovanna to dziewczynka taka jak każda w jej wieku: nieco zakompleksiona, rozchybotana hormonalnie, wahająca się między poczuciem euforii a rozpaczy. I tak jak każde dziecko, uwikłana w niezrozumiałe konflikty, obserwująca niepojęte zachowania i dokonująca wyborów, które wydają jej się tożsame z wyborami jej bliskich. W tle natomiast rozkwitają ulice Neapolu, przelatują obrazy dzielnic lepszych i gorszych, w których ludzie, chociaż mówią różnymi odmianami tego samego języka, to jednak zmagają się z takimi samymi problemami i powielają te same błędy, bez względu na okoliczności.

HIPNOTYZUJĄCA!

Jest coś hipnotyzującego w prozie Ferrante co sprawia, że jej opowieść przyciąga uwagę lepiej niż niejeden wypełniony po brzegi zawieszeniami akcji kryminał. Czytelnik śledzi „Zakłamane życie dorosłych” i podświadomie cofa się w przeszłość, analizuje wspomnienia, bo nigdy nie wiadomo, co też może wydobyć się z przeszłości. Jedno jest pewne – powieść Eleny Ferrante w swojej zwyczajności ma coś wybitnego, a w prostocie tematu – absolutnie uniwersalnego. Co jednak najbardziej fascynujące – zostaje w głowie.

Jeśli więc jeszcze nie spotkaliście się na swoich czytelniczych szlakach z prozą Eleny Ferrante, to nie wahajcie się rozpocząć swojej przygody właśnie od „Zakłamanego życia dorosłych”.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Sonia Draga.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Komentarze do: “„Zakłamane życie dorosłych” Elena Ferrante – recenzja

  1. rodzynkiewicz napisał(a):

    Wydaje się, że Ferrante kobiecość i dorastanie oraz to, co działo się podczas dorastania i jaki to ma wpływ na dorosłe życie, uczyniła tematem swojego pisarstwa. Bo i o tym jest też „Genialna przyjaciółka”. To jest fascynująca lektura mimo tego, że – jak piszesz i masz rację – z pozoru jest to temat oklepany. Temat może tak, ale mówienie o dojrzewaniu tak szczerze i otwarcie, jak kobiety-bohaterki Ferrante, na pewno oklepane nie jest.

    • Olga Kowalska napisał(a):

      Zdecydowanie nie jest to temat banalny, ani przegadany – zaskakuje mnie jak otwarcie Ferrante pisze o dziewczęcej intymności, o bliskości, o dotyku, o inicjacji. Robi to w sposób niby zwyczajny, ale (tak jak napisałam) u Ferrante nic nie jest tak po prostu zwyczajne.
      Jestem ciekawa innych powieści autorki spoza cyklu neapolitańskiego. Czytałaś może inne jej powieści?

      • rodzynkiewicz napisał(a):

        Wszystkie z cyklu o genialnej przyjaciółce – cztery piękne opowieści o dzieciństwie, jakże trudnej przyjaźni między kobietami, o miłości, nienawiści, zdradzie – całym życiu kobiety. Niezwykłe i właśnie hipnotyzujące.

      • rodzynkiewicz napisał(a):

        Tylko te z serii o genialnej przyjaciółce. Wspaniałe i właśnie hipnotyzujące. Opowiadają ustami Lenu o dzieciństwie w neapolitańskiej biedzie, i tym, czym jest edukacja, szkoła, walka o wykorzystanie swoich szans, o uczuciach, trudnej przyjaźni między kobietami, o geniuszu i o ciężkiej pracy, o miłości, nienawiści… O życiu i o świecie – te książki są nawiązaniem do idei wielkiej, uniwersalnej powieści, jak np. „Lalka”.

  2. Olga Kowalska napisał(a):

    Trzymam kciuki żebyś odnalazła swoje miejsce i nie musiała wracać do przeszłości. ❤️
    A Ferrante porusza wszystkie te tematy w niesamowicie przejmujący choć tak nieskomplikowany sposób. Ot, historia rodziny, a jednak po powierzchnią coś o wiele więcej.

  3. kingam91 napisał(a):

    Już nie mogę się doczekać chwil z tą książką. Cykl Neapolitański zrobił na mnie ogromne wrażenie, wprost czułam jakbym sama mieszkała na przedmieściach Neapolu.. Miałam też wiele refleksji na temat zaufania, damskiej przyjaźni i zazdrości… Kobiece relacje są bardzo skomplikowane, rodzinne z resztą też więc jestem pełna nadziei… 🙂

    • Olga Kowalska napisał(a):

      W przypadku „Zakłamanego…” będzie nie inaczej – Ferrante podejmuje tematy rodziny, ale także przyjaźni, dorastania, dojrzewania, stawania się kobietą i inicjacji. Jestem ciekawa, czy Ciebie również zachwyci.

Leave a Reply