NAJLEPSZE i NAJGORSZE książki 2018 ⭐ PODSUMOWANIE

Moi Drodzy,

Rok 2018 dobiega końca i co to był za rok na Wielkim Buku! Pełen wyzwań, niesamowitych spotkań, doświadczeń i prób! Rok NIESAMOWITY! Rok NIEZWYKŁY! Wybaczcie egzaltację, ale przy tym podsumowaniu nie potrafię inaczej – w moim sercu gości wdzięczność za każdy kolejny dzień, za wszystkie minione chwile.

DZIĘKUJĘ WAM z całego serducha za wspólnie spędzony czas! Gdyby nie Wy – moi Czytelnicy, moi Widzowie – to Wielki Buk byłby Wielkim Bublem, ot co. To dzięki Wam czuję moc do działania, to Wasze odwiedziny, Wasze komentarze dają mi nieporównywalną z niczym radochę i uważam się za wielką szczęściarę, że mogę się z Wami dzielić moją miłością do literatury. DZIĘKUJĘ! ❤

W tym roku nie biłam już czytelniczych rekordów, ale czytałam dużo, intensywnie i namiętnie i w ten sposób udało mi się pożreć ok. 160 tytułów. Jak możecie się domyślić – wybór tych najlepszych z najlepszych nie był wcale prosty!

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2018 – TOP 10 wg Wielkiego Buka

„Nikt nie idzie” Jakub Małecki (Wielkobukowy PATRONAT) – bo nie ma zestawień Wielkiego Buka jak dobrze wiecie bez prozy Kuby, a ten rok należał właśnie do niego. To jedna z najpiękniejszych i najczulszych opowieści, jakie przeczytacie w tym roku! Jakub Małecki stworzył pieczołowicie dopieszczone prozatorskie haiku, zamykając emocje w najprostszych słowach, poruszając najdelikatniejsze struny w sercu czytelnika. O tej powieści o niemal namacalnej samotności, tęsknocie i stracie nie da się zapomnieć.

📚 Recenzja TUTAJ

„Wielka samotność” Kristin Hannah – powieść, która hipnotyzuje czytelnika brutalnym, bezlitosnym portretem Alaski w opowieści o rozpadającej się rodzinie i dziewczynie, która dorasta, obserwując toksyczną miłość rodziców. O ile w „Słowiku” Kristin Hannah postawiła na skrajne emocje, jakie jej opowieść miała wyzwolić w czytelniku, to w „Wielkiej samotności” prym wiodą hipnotyzujące krajobrazy Alaski wraz z jej społecznością oraz brutalna opowieść o dorastaniu pośród narastającej przemocy. Porywa w samo serce dziczy. W jądro ludzkiej ciemności.

📚 Recenzja TUTAJ

„Kamerdyner” Marek Klat, Mirosław Piepka, Michał Pruski i Paweł Paliński – powieść, która powstała wraz ze scenariuszem do fenomenalnego filmu jest jedną z najważniejszych powieści historycznych ostatnich lat. Opowieść o morzu, o Kaszubach, o kaszubskiej historii i kaszubskiej historycznej perspektywie. O zakazanej miłości, o wojnie i zbrodni, o której wszyscy powinniśmy pamiętać. Mam nadzieję, że dzięki „Kamerdynerowi” mord w Piaśnicy przejdzie do polskiej świadomości historycznej.

O tej powieści, o filmie i o ciekawostkach związanych z tworzeniem tej historii opowiem Wam już w styczniu, dlatego, że całkiem niedawno miałam przyjemność prowadzić spotkanie z Markiem Klatem i dowiedziałam się co nieco.

„Następne życie” Atticus Lish – były żołnierz Atticus Lish prezentuje portret współczesnych kochanków na tle rozpędzonego Nowego Jorku w debiutanckiej, niezwykle przejmującej powieści o miłości i sile przetrwania. To przejmująca do szpiku kości, melancholijna i przygnębiająca opowieść, która miejscami daje nadzieję, ale częściej ograbia z niej czytelnika. O Ameryce, która dawniej była niczym ziemia obiecana, ale dzisiaj już niczego nie obiecuje.

📚 Recenzja TUTAJ

„Joseph Conrad i narodziny globalnego świata” Maya Jasanoff (Wielkobukowy PATRONAT) – wybitna biografia wybitnego pisarza, na współczesne i przyszłe czasy. Maya Jasanoff wyrusza w podróż śladami jednego z najpopularniejszych pisarzy anglojęzycznego świata, jednego z największych polskich twórców, by odkryć, jak bliska nam dzisiaj jest jego proza

📚 Recenzja TUTAJ

„Niewidzialni” Roy Jacobsen – prosta i piękna historia – melancholijna, nostalgiczna, miejscami tragiczna, miejscami zabawna, ot życie, uchwycone momenty, zwyczajne i niezwyczajne, takie, które trzymają czytelnika przy lekturze. „Dzieci z Bullerbyn” dla dorosłych? Tak. Dla mnie tak. To jedno z wyjątkowych odkryć literackich tego roku. Duży Buk.

📚 Recenzja TUTAJ

„Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju” Jacek Bartosiak – NAJWAŻNIEJSZA książka non-fiction 2018. Pozycja zdecydowanie nie dla wszystkich, ale kogo interesuje geopolityka, historyczne światowe pływy i turbulencje, historia i to, co kryje się naprawdę za różnymi, zdawać by się mogło niepowiązanymi wydarzeniami ze świata i z Polski, dla tego to pozycja obowiązkowa. Otwiera oczy na wagę geografii i potrafi rozkochać w mapach nawet tych nieprzekonanych.

„Wojna Bogów” Tomasz Stężała (Wielkobukowy PATRONAT) – moje książkowe ODKRYCIE 2018! Już dawno prawdziwa historia tak doskonale nie dopełniała się z literacką fikcją. Fenomenalna średniowieczna opowieść, w której wielka historia, ta, która odmieniła oblicze Europy, oglądana jest z perspektywy zwykłych ludzi. Robotnicy, kupcy, rycerze, bracia zakonni, pogańscy wojownicy… To ich świat mieni się nam przed oczami, a jednocześnie pojawia się pewność, że to gdzieś, kiedyś wydarzyło się naprawdę. Początek fascynującego cyklu!

📚 Recenzja TUTAJ

„Latawiec z betonu” Monika Milewska (Wielkobukowy PATRONAT) – PRL-owski mrówkowiec, drugi pod względem długości budynek mieszkalny Europy, groteskowy fenomen, który miał być jedynie „tymczasowym rozwiązaniem”, czyli gdański falowiec, który stał się bohaterem tej realistycznie-magicznej powieści. Nieco oniryczna, nieco niepokojąca, a jednocześnie perfekcyjnie utkana opowieść i satyryczny komentarz w jednym. Baśń o modernistycznych wizjach betonowych szlaków, przepełnionych zsypach i ludziach zwyczajnie niezwykłych. Opowieść niebanalna. Opowieść doskonała.

📚 Recenzja TUTAJ

„Woda na sicie” Anna Brzezińska – najbardziej kobieca powieść 2018! Niezwykłe dzieje kobiety oskarżonej o czary w historii o sile słowa i opowieści realistyczno-fantastycznej, zawieszonej między fikcją a prawdą, między fantastyką a powieścią historyczną. Opowieść metaforyczna, błyskotliwa, do odkrywania znaczeń ukrytych przed czytelnikiem.

📚 Recenzja TUTAJ

Najlepsze tłumaczenie 2018

„Kroniki Portowe” Annie Proulx przeł. Jędrzej Polak (Wielkobukowy PATRONAT) – „Kroniki portowe” powracają w nowym, cudownie żywym tłumaczeniu Jędrzeja Polaka i znów owiewają czytelnika morską, lodowatą bryzą znad Atlantyku. Tłumaczenie hipnotyzuje żeglarskimi zwrotami, szantami, wypisami z „Ględźby Codziennej” (nazwy, która aż łechce w język!), a robi to tak, że od razu czuć niezapomniany klimat Nowej Fundlandii.

📚 Recenzja TUTAJ

Najlepsze wznowienie 2018

„Dżozef” Jakub Małecki – to moja najulubieńsza powieść Kuby, chociaż jak dobrze wiecie nie jego najlepsza. Brawurowe połączenie powieści dresiarskiej, powieści grozy i prozy wysokiej to ryzykowna, niemal wybuchowa mieszanka, a kiedy dodamy szczyptę Josepha Conrada, któremu Jakub Małecki składa tu hołd, to aż trudno oderwać od „Dżozefa” wzrok, trudno oderwać myśli.

📚 Recenzja TUTAJ

NAJLEPSZE KRYMINAŁY 2018:

„Żmijowisko” Wojciech Chmielarz – mistrzowski kryminał, którego zakończenie potrafi wbić w fotel i nie są to czcze słowa, bo jak dobrze wiecie, czytam kryminałów i thrillerów sporo i nie tak łatwo mnie zaskoczyć. Chmielarzowi się udało, pod każdym względem! Nastolatka, która znika podczas rodzinnego wypadu, mała społeczność, która za wszelką cenę chce uniknąć negatywnej reklamy i dorośli, którzy wciąż nie potrafią pogodzić się z przeszłością – to wystarczyło, żeby stworzyć grząską jak muł opowieść, w której kotłują się ludzkie emocje.

„Dobre miasto” Mariusz Zielke – opowieść o niedopowiedzeniach, o domysłach, o plotkach i prawdzie, która kryje się pośród dobrze wykalkulowanych kłamstw. To historia makabrycznej zbrodni, o której mówią wszyscy, każdy zadaje pytania, ale nikt nie chce znać na nie odpowiedzi. Thriller, który nie przytłacza akcją, nie wzbudza skrajnej sensacji, ale którego lektura przypomina przeprawę przez mulistą, grząską wodę, na dnie której znajdziemy ukryty skarb. Diabelnie satysfakcjonująca powieść.

📚 Recenzja TUTAJ

„Hashtag” Remigiusz Mróz – jak dobrze wiecie, bo powtarzam to niezmiennie – razem z twórczością Remigiusza raz się lubimy mniej, raz bardziej, a w tym przypadku lubimy się bardzo bardzo! W „Hashtagu” unika tanich chwytów, natomiast ustawia swoich bohaterów w takiej konfiguracji, stwarza dla nich tak niepokojącą sytuację, porusza tak zaskakujące miejscami tematy, że czytelnik z przyjemnością zanurza się w tę mroczną, morderczą zagadkę. Już dawno nie trafiłam na powieść Remigiusza Mroza, która sprawiłaby mi taką literacką frajdę!

📚 Recenzja TUTAJ

NAJLEPSZE POWIEŚCI MŁODZIEŻOWE 2018, czyli wyróżnienie Klubu Marudnych Zaczytanych Ciotek.

Powieści Klubu Marudnych Zaczytanych Ciotek dobieram tak, by potrafiły zachwycić wszystkich młodych duchem i serduchem, bez względu na wiek. To powieści młodzieżowe, ale których przesłanie jest uniwersalne.

„Sierota, Bestia, Szpieg” Matt Killeen (Wielkobukowy PATRONAT) – fenomenalna, brutalna, do bólu prawdziwa, chociaż fikcyjna opowieść nazywana „Bękartami wojny” dla młodzieży i coś w tym zdecydowanie jest. Młoda Żydówka, która nie ma już nic do stracenia przenika do struktur nazistowskiej szkoły, by stawić czoło bezwzględnemu złu. Przyciągnie także dorosłych.

📚 Recenzja TUTAJ

„Okrutny Książę” Holly Black (Wielkobukowy PATRONAT) – niezwykła, leśna opowieść o trzech siostrach wychowanych pośród ludzi, które walczą o przetrwanie i władzę w okrutnej i bezwzględnej krainie elfów. Jest tu wszystko to, co tak przyciąga do opowieści młodzieżowych, czyli zbuntowane bohaterki, piękni młodzieńcy i fascynujący, tak odmienny świat, który rządzi się swoimi prawami.

📚 Recenzja TUTAJ

„Lalkarz z Krakowa” R.M. Romero (Wielkobukowy PATRONAT) – cudownie baśniowa, przeszywająca serce milionami utraconych głosów opowieść o piętnie wojny. Historia niewyobrażalnego cierpienia, wszechpotężnego zła, ale także prawdziwego dobra, które w chwilach największej ciemności było ostatnim ze świateł. Nie tylko dla dzieci, niemniej przede wszystkim dla dzieci, by w metaforyczny, alegoryczny sposób, przy pomocy magii i prostych niedopowiedzeń snuć opowieść o tym, co najważniejsze.

📚 Recenzja TUTAJ

NAJGORSZE KSIĄŻKI 2018

Ominęły mnie tytuły, które wielu uznało za najgorsze książki roku – zwyczajnie zdecydowałam się unikać w tym roku tytułów, o których wiedziałam, że nie będą książkami dla mnie, dlatego nie znajdziecie tutaj głośnego erotyka ani jego kontynuacji ani rozmaitych bubli i padlin, o których wspominają inni. Mam natomiast dwa tytuły, które zwyczajnie bardzo mnie zawiodły, bo spodziewałam się po nich więcej niż miały do zaoferowania.

„Kobieta w oknie” A.J. Finn – przypadek powieści dobrej, poprawnej, które stała się bestsellerem na skalę światową (pamiętacie „Dziewczynę z pociągu”?) i podbiła serca czytelników, ale niestety diabelnie przewidywalnej. Przewidziałam zakończenie już po pierwszych rozdziałach, a twisty i próby zawrócenia fabuły nie zrobiły na mnie wrażenia.

Niemniej, „Kobieta w oknie” napisana jest świetnym językiem, jest ogólnie dobra, a jej sukces nie ma co dziwić, bo była na niego skazana jako jedna z tych powieści, które wykreował nie tyle sam pisarz, ile cały tłum osób wokół niego, bo w ramach ciekawostki warto wspomnieć, że ta powieść jest pracą dyplomową A.J. Finna, wokół której kręciło się sporo doświadczonych osób.

„Uniesienie” Stephen King – powieść, a w zasadzie nowela, która nie wnosi nic do twórczości Kinga i nie było potrzeby, by w ogóle powstała, bo jest zwyczajnie słaba. Napisana chyba na prędko, żeby powstało cokolwiek z uniwersum miasteczka Castle Rock przy okazji premiery serialu pod tym samym tytułem.

Wiecie, że rzucam się na każdego Kinga, jakiego mogę złapać, licząc naiwnie, że trafi mi się wreszcie Kinga jak sprzed lat i faktycznie „Outsider” był dobry, o czym mówiłam w zestawieniu najlepszych horrorów roku (TUTAJ), natomiast „Uniesienie” to bubel jakich mało. Powiastka nudna. Wymuszona. Padlinowata. Nie polecam.

ZAWÓD ROKU 2018 – gdzie jest „Czerwony śnieg”???

GDZIE JEST KSIĄŻKA??? Nic nie boli mnie tak bardzo, jak rewelacyjna opowieść, o której słyszą jedynie wybrani, a która w szerszej dyskusji jest przemilczana i zignorowana. W tym roku takim przypadkiem jest powieść „Czerwony śnieg” Iana McLeoda, czyli najlepsza powieść grozy 2018 Wielkiego Buka, o której słuch zaginął. Maleńki nakład wyczerpał się, a sama powieść przepadła pośród natłoku głośnych premier.

Więcej o tej powieści – najlepszej powieści grozy 2018 – możecie przeczytać we wpisie o najlepszych horrorach (TUTAJ), a sama opowiem Wam więcej o „Czerwonym śniegu” niebawem, na początku stycznia. Szkoda, że tak dobra książka – wychodząca poza granice gatunku – została tak przemilczana.

WYDARZENIA WIELKIEGO BUKA

To był intensywny rok, pełen nowych doświadczeń, znajomości, wyzwań i wyborów. Jestem niesamowicie wdzięczna, że mogłam przeżyć tak niezwykłe chwile, chociaż przyznam, że czasami ze stresu potrafiło mnie ścisnąć w żołądku.

SPOTKANIA AUTORSKIE i WYWIADY:

Miałam szansę prowadzić spotkania autorskie i wywiady z niesamowitymi postaciami świata literatury! To niezwykłe poznać i rozmawiać na żywo z twórcami, których podziwiam, których cenię, których do tej pory znałam jedynie z magazynów, zdjęć, wywiadów czy nagród! To dla mnie prawdziwy zaszczyt – dziękuję z całego serca za zaufanie!

W cyklu spotkań Pierwsze Czytanie w Bibliotece w Gdyni prowadziłam spotkanie z Dorotą Masłowską, Anną Cieplak oraz Moniką Milewską.

Latem wraz z portalem Niestatystyczny rozmawiałam z Pierrem Lemaitrem podczas Festiwalu Literacki Sopot – było to nie lada przeżycie! Wszystko to za sprawą premiery jego powieści i premiery ekranizacji „Do zobaczenia w zaświatach”.

Zakończenie lata było intensywne!

Na rozpoczęcie roku szkolnego prowadziłam spotkanie z Wojciechem Grajkowskim i Joanną Czeczott podczas Pikniku Miejskiego w Gdańsku zorganizowanego przez Instytut Kultury Miejskiej.

Podczas Weekendu z Archeologią w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku prowadziłam spotkanie z Martą Guzowską i Elżbietą Cherezińską – absolutnie pokochałam zarówno Muzeum jak i jego wspaniałych pracowników (Ewelina – rządzisz!), ale także dwie niesamowite polskie pisarki.


Wisienką na torcie natomiast było spotkanie z Katarzyną Bondą podczas festiwalu Afera Kryminalna w Gdańsku.

Ostatnim spotkaniem roku była rozmowa z jednym z twórców „Kamerdynera” – Markiem Klatem w Bibliotece Gdynia.

🎙 Na blogu pojawiły się natomiast wywiady z Anetą Jadowską, Moniką Milewską, Anną Dziewit-Meller, Jakubem Małeckim, Maxem Czornyjem, Annie Proulx i Remigiuszem Mrozem.  Wywiady znajdziecie – TUTAJ

Dziękuję z całego serducha wszystkim za zaufanie i za wspólnie spędzone chwile!

Specjalnie podziękowania kieruję do: Agnieszki z gdyńskiej biblioteki i Dziewczyn z Biblioteki z Pasją w Gdyni, dla Eweliny z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, dla Any z Instytutu Kultury Miejskiej.

WARSZTATY:

Spotkanie ze mną w ramach Młodzieżowego Klubu Książki w Elblągu.

W październiku po raz pierwszy prowadziłam warsztaty poświęcone blogowaniu, vlogowaniu i budowaniu własnej marki w Bibliotece z Pasją w Gdyni, które wydaje mi się wyszły naprawdę na poziomie. Było to cudownie pozytywne doświadczenie, a już w styczniu kolejna porcja warsztatów, o czym będę informować Was na bieżąco!

IMPREZY KSIĄŻKOWE:

Recenzja książki TRUP NA PLAŻY - zdjęcie ilustracyjne

Wyjazd do Ustki z Wydawnictwem SQN w ramach promocji książki Anety Jadowskiej „Trup na plaży”! Co to były za trzy wyjątkowe dni! Zimne morze, pisarka kryminałów, krówki i… blogerzy, którzy rozwiązują usteckie zagadki. Ślę uściski i pozdrowienia dla Kini, Ani, Anety i Marcina.

I Targi Książki w Gdańsku
Polska Północy wreszcie doczekała się swoich Targów Książki! Impreza dopiero się rozkręca i niebawem kolejna edycja – trzymam kciuki!

Nagroda Literacka Gdynia
Festiwal Miasto Słowa towarzyszący Nagrodzie to co roku jest nie lada wydarzenie literackie w Gdyni. W tym roku po raz drugi miałam szansę uczestniczyć w gali rozdania Nagrody co było nie lada wydarzeniem.

TV
Pojawił się pomysł na pewien projekt, dla którego wybrałam się na spotkanie do Warszawy, ale który ostatecznie nie wypalił. I w sumie starczy na ten temat.

Wielkobukowy Klub Książkowy

Na Facebooku powstała Wielkobukowa grupa, w której RAZEM czytamy i omawiamy książki! Do tej pory udało nam się przeczytać To cudowne, że znaleźliście chwilkę aby dołączyć, zaczytać się, dyskutować, dzielić się opowieściami – wpadajcie! Zapraszam z całego serducha!

WIĘCEJ POLSKICH AUTORÓW!
Rok, w którym pełniej odkryłam polskich autorów i poczułam tę różnicę, podskórnie, pomiędzy prozą polską a zagraniczną – znalazłam pewną nić, wyczuwalną, kulturową, świadomościową, która pozwoliła mi na nowo spojrzeć na wielu polskich autorów. Nie znaczy to, że czytam teraz tylko polskich autorów oczywiście, ani że zapomnę o moich ukochanych gatunkach jak chociażby gotyk amerykańskiego południa, ot, rewolucji wprowadzać nie chcę – ale postaram się, tak jak już staram się teraz, by było tu na Wielkim Buku troszkę więcej polskich autorów, o parę, paręnaście procent więcej polskich książek i o polskich książkach. Stąd też seria „Czytajmy polskich autorów”, którą wprowadziłam w drugiej połowie tego roku, a którą wielu z Was pomaga mi tworzyć. Nowy odcinek już wkrótce!

ZMIANY TECHNICZNE

Był to rok eksperymentów technicznych na kanale YouTube Wielkiego Buka: nowego światła, nowych ustawień kamery. W tym roku wprowadziliśmy nowe miniaturki, do których sądzę, że już nieco się przyzwyczailiście. Cały czas odkrywamy nowe opcje, a od miesiąca znowu pozmienialiśmy nieco rzeczy w nagraniach i będziemy eksperymentować dalej.

KOLOR na YouTube

Zaczęłam też nagrywać więcej w kolorze, bo przyznam się szczerze, nagrywanie nieustannie w czerni i bieli, mimo że to mój znak rozpoznawczy, zaczęło mnie nudzić i męczyć. Tak, mnie samą! Stąd staram się teraz nieco przemieszać nagrania w kolorze z tymi bez. Ciekawi mnie czy macie na ten temat jakąś opinię, czy któryś typ filmiku ogląda się Wam lepiej – będę brała Wasze zdanie oczywiście pod uwagę.

KUBA

Ostatnio w paru, w sumie już trzech, filmikach zaczął pojawiać się u mnie mój Ukochany, czyli Kuba, który wcześniej objawiał się co najwyżej w okazjonalnej scence jako ten czy inny Dziubdziuś. Kuba stresuje się przy nagraniach strasznie, jak sam mówi „zapomina języka w gębie”, ale namawiam go, aby pojawiał się czasem ze mną na kanale, w jakiejś szybkiej reakcji, jak ta dotycząca „Chyłki”, czy youtubowym wyzwaniu. Kuba czyta inne rzeczy niż ja, na czym innym też się skupia, więc może wprowadzić czasem drugi, inny głos, który mam nadzieję przypadnie Wam do gustu.

PLANY NA 2019?

Mam nadzieję, że w Nowym Roku, to takie postanowienie noworoczne, uda się zrealizować kilka zaległych filmików i artykułów, które odkładałam w nieskończoność ze względu na to, że wymagały nieco więcej poszukiwań, a tym samym czasu, którego często mi brakuje. Wyznaczyłam na nie już konkretne daty i postaram się, by już wkrótce zagościły na Wielkim Buku, więc zaglądajcie tu często i gęsto. Na pewno szykujcie się już na Wielkobukowe WYZWANIE 2019, które będzie nie lada smakowite!

Czekam teraz na Waszych ulubieńców, na Wasze padliny książkowe, na Wasze wrażenia z minionych miesięcy. Pozostaje mi jedynie raz jeszcze napisać, że był to był wspaniały rok dla Wielkiego Buka i podziękować Wam z całego serducha! Oby kolejny przyniósł tyle dobra, tyle wyzwań i tyle pysznych lektur co ten mijający.

Życzę Wam samych dobroci! Do zobaczenia!
Bo warto czytać.
O.

Komentarze do: “NAJLEPSZE i NAJGORSZE książki 2018 ⭐ PODSUMOWANIE

  1. Cynamonowy Sztruks napisał(a):

    To był dobry rok. 🙂 Twoje typy na najlepsze książki, te które znam, świetne. 🙂

  2. Emilia E. napisał(a):

    Jeszcze więcej mi podstawiłaś pysznych rzeczy, kochana. Koniecznie czytaj Lackberg w nowym roku!!! :*

    • Bombeletta napisał(a):

      Faktycznie muszę nadrobić Camillę Lackberg, ale zaczynam od Lipowa Kasi Puzyńskiej – ściskam! ❤

  3. Shaza napisał(a):

    Miałaś faktycznie genialny rok!
    Aktualnie czytam (słucham) „Dżozefa” z Twojego polecenia. Na pewno spróbuję też biografii Conrada z tej listy, a że zima długa, to wykorzystam pewnie większość pozycji. 🙂
    Do własnych odkryć roku (niekoniecznie wydanych teraz) zaliczam „Shantaram!” i „Listy” (Lem, Mrożek).
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    • Bombeletta napisał(a):

      „Shantaram” chodzi za mną od lat i jakoś nie mogę się przemóc, nie mam pojęcia dlaczego…🙂 Mam nadzieję, że podoba Ci się „Dżozef” – podziel się wrażeniami z lektury! Ściskam! ❤

      • Shaza napisał(a):

        Podobno „Shantaram” albo się uwielbia albo nienawidzi 😉 „Dżozefa” skończyłam, jestem zachwycona. I rozczarowana jedynie tym, że w Audiotece jest dostępna jeszcze tylko jedna powieść tego autora. Wstyd…

  4. Amadeusz napisał(a):

    Dzięki tobie przeczytałem „Niewidzialnych”, „Dobre Miasto” i „Wojnę Bogów”, wszystkie trzy okazały się świetne. 🙂 Coś czuję, że z twojego polecenia jeszcze po tego „Kamerdynera” sięgnę, bo walczyłem ze sobą czy lepiej książkę czy film najpierw. 🙂 To niech będzie książka. 🙂

    • Bombeletta napisał(a):

      O rety! Jest mi ogromnie miło i cieszę się niezmiernie! ❤ Czytaj „Kamerdynera” – jest piękny, jest ważny i warto bardzo! A potem film 😀

  5. Zoma napisał(a):

    Dzięki za szczerą opinię o „Uniesieniu”! Bo obejrzeniu serialu zastanawiałem się nad zakupem tej książki. Jako, że czasu mało a książek dużo to spędzę pieniążki i czas na coś innego 🙂

    • Bombeletta napisał(a):

      Moim zdaniem nie warto, ale zawsze powtarzam, żeby testować na sobie, bo nigdy nie wiadomo. 😀

  6. Agnieszka Hycla napisał(a):

    Dzięki tobie poznałam tyle doskonałej literatury w tym roku, że ledwo wyrabiałam z czytaniem. Dziękuję. :*

    • Bombeletta napisał(a):

      Jest mi przeogromnie miło! <3 Życzę Ci wspaniałego i magicznego zaczytania w Nowym Roku! <3

Dodaj komentarz