„Gambit” Maciej Siembieda – CZYTAJCIE!

Wojna, miłość, zdrada, tajemnica i prawdziwy skarb, o który i dzisiaj wybuchają konflikty, czyli fantastyczny „Gambit” Macieja Siembiedy oparty o prawdziwe wydarzenia.

Gambit to figura szachowa, która polega na poświęcaniu bierek, by uzyskać lepszą pozycję na szachownicy względem przeciwnika. Coś za coś. Poświęcenie za zwycięstwo. W prawdziwym życiu ta strategia polega na poświęcaniu ludzi. Ruch dla idei, dla większej sprawy. Czasami poświęca się życie, czasami rodzinę, czasami największą miłość. Bywa, że nawet nie jesteśmy świadomi, jak wiele musimy oddać, nie jesteśmy pewni, ale trzyma nas w ryzach wiara w jasny cel na horyzoncie, który sprawia, że idziemy naprzód, nawet po trupach, nawet po swoich marzeniach.

Jest rok 1966, gdy po inżyniera Jerzego Ostrowskiego przyjeżdża czarna wołga i zabiera go dwóch smutnych panów, czyli tajniaków na specjalną misję. Jest pewny, że wszystko to z winy brata, ułana Armii Krajowej, który naraził się władzom Polski Ludowej i zginął tragicznie, porzucony na pastwę losu. Ale ta historia zaczyna się naprawdę w 1939 roku, po wybuchu II Wojny Światowej, gdy Wanda Kuryło po śmierci ojca i brata dołącza do ruchu oporu. Doskonały strzelec, odważna i oddana sprawie młoda kobieta rozpoczyna nowe życie i misję, która może odmienić powojenne losy zarówno Polski, Europy, a nawet całego świata. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak tragicznych wyborów będzie musiała dokonać, ile będzie musiała poświęcić, jak wiele przeżyć, by przetrwać. I co odkryje na samym końcu swojej drogi.

Maciej Siembieda ma nosa do historii – potrafi wytropić i wykraść jej największe tajemnice. „Gambit” to już trzecia z kolei opowieść autora i historycznego dziennikarza śledczego, która czerpie garściami z faktów historycznych, oddaje hołd bohaterom wydarzeń, demaskuje kłamstwa ukryte pod pozorami prawd, wyciąga na światło dzienne zapomniane opowieści. Być może to właśnie dzięki autentyczności, dzięki postaciom żywcem wziętych z historii Polski Siembieda mógł zbudować tak niesamowitą, pełną emocji i akcji fabułę. Na kartach „Gambitu” ożywa świat żołnierzy i szpiegów, wojowników o ideę, bojowników o wolność, zdrajców i spryciarzy, którzy na ludzkich tragediach próbowali ugrać coś na swoją korzyść. A wszystko to połączone wątkiem miłosnym – kruchym i wątłym, jak to miłość w okresie wojny, ale namiętnym i pełnym tragizmu, kiedy bolesna rzeczywistość zapuka do drzwi.

U Macieja Siembiedy rozmywa się granica między powieścią historyczną, pasjonującym dreszczowcem, wojennym dramatem – wszystko to się spójnie łączy, nakłada na siebie, przenika. Autor zadbał o język, pieczołowicie dopracował kolejne wątki, tak, by struktura powieści sama w sobie przypominała rozdanie szachowe. Wyszła z tego brutalna wojenna opowieść, która nie oszczędza bohaterów (jak to bywa z wojenną opowieścią, której korzeni dopatrujemy w historii), ale z kobiecym pazurem, który zapewniła główna bohaterka. Wyszło uniwersalnie i zaskakująco.

Po takie powieści jak „Gambit” sięgać warto, ba, sięgać nawet trzeba – to historia tak fascynująca i tak niesamowita, że aż trudno uwierzyć, że po części wydarzyła się naprawdę. A kiedy zamykamy ostatnią stronę z trudem łapiemy oddech ze wzruszenia i z tęsknoty, że to już koniec, a więcej nie ma już nic. Po mistrzowsku rozegrane, panie Macieju – szach-mat dla czytelnika.

Czytajmy „Gambit”, zachwyćmy się wspólnie tą wyjątkową opowieścią i trzymajmy kciuki, by ktoś upolował ją na ekranizację.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem AGORA. <3

**Zapraszam na filmik i na KONKURS!

Komentarze do: “„Gambit” Maciej Siembieda – CZYTAJCIE!

Dodaj komentarz