Książki na lato i na wakacje

Summertime, time, time
Child, the living’s easy
Fish are jumping out
And the cotton, Lord
Cotton’s high, Lord so high…

“Summertime” Janis Joplin

Moi Drodzy,

Nadeszło lato. W rozpalonym słońcu czas jakby zwalnia, rozciąga się, wydłuża… Powietrze drga, dygocze, tworzy iluzje i fatamorgany. I znów drzewa szumią o gorących wiatrach, o słońcu, które smaży i przypala, o mgle, która czasami schodzi prosto z morza… O deszczu, który spada nagle i gwałtownie, by już za chwilę parować wilgocią dżungli. O ożywczym powiewie w najgorętsze dni, o nocach gwieździstych, które aż proszą się o romantyczne przygody. Tak, nadszedł letni czas.

Gdynia latem to ożywcza bryza, to zapach rozgrzanych olejkami do opalania ciał, to guma balonowa, wata cukrowa, smażona rybka i mewy… Mewy rozwrzeszczane, rozdziobane, łase na wszystko, co pojawi się w ich zasięgu. Sezon turystyczny w pełni. Lubię ten czas. Lubię miasto w skwierczącym błękicie, wyostrzone do granic możliwości…

Wybrałam dla Was na letnie miesiące lektury duszne, parne, niepokojące, takie, które zostawią w Waszych sercach swoje piętno. Do wyboru, do koloru – macie klasykę i nieco nowsze tytuły, opowieści popularne i niszowe, można polować w księgarniach, ale też w bibliotekach i antykwariatach.

Pięknego lata!

„Floryda” Lauren Groff

Lepkie, bagniste, przegniłe opowieści, w których rozbrzmiewają śpiewy rozochoconych żab, syk skąpanych w mokradłach węży, szczekanie wygłodniałych aligatorów. To Floryda, która nijak ma się do palmowobłękitno-narkotycznych wizji rodem z Miami. Mroczna, melancholijna, jakby z innego świata, w której rozpadają się skąpane w wilgoci domy i kroczący między nimi ludzie.

„Strażnik sadu” Cormac McCarthy

Czasy prohibicji, czasy zapadłych dziur, czasy pogrążonych w apatii ludzi. Gdzieś w odległej wiosce w stanie Tennessee, w zarośniętym sadzie, pośród krzaków, pośród bagnistej wody rozkłada się od lat czyjeś ciało. Sadem i ciałem opiekuje się jego Strażnik, który czeka, by tajemnica wyszła na jaw, by ktoś ujawnił swoje sekrety, które przepadły w odmętach czasu. I jak to u McCarthy’ego – nadzieja umiera pierwsza, a reszta to tylko życie.

„Euforia” Lily King

Ułamek życia amerykańskiej antropolożki, badaczki kulturoej i skandalistki Margaret Mead. Przed czytelnikiem ostatnie chwile wielkich odkrywców i antropologicznych zachwytów, niedługo przed wojną, a do tego miłosne uniesienia, żarliwe dyskusje i chwile najwyższych inspiracji w dżungli Nowej Gwinei, w cieniu nadchodzącej zagłady.

➡️ RECENZJA TUTAJ

„Kijanki i kretowiska” Aleksandra Zielińska

Ten zbiór może Was zaskoczyć, wybić z równowagi, przypomnieć o czymś, co powinno zostać zapomniane. Pośród wspomnień rodzinnych, zwyczajnie-niezwyczajnych, mijających lat dziecięcych znajdziemy gęsty, ciemny las, a w nim dziecięce potwory, traumy, ten mrok, który dorosłość odsuwa daleko w podświadomość. Tutaj wszystko wypływa na powierzchnię. Nie da się zapomnieć.

„Inne głosy, inne ściany” Truman Capote

Gotyk amerykańskiego Południa w najlepszym możliwym wydaniu. To opowieść, jakby wspomnienie, historia osieroconego chłopca, który ląduje w rozpadającej się posiadłości gdzieś w dolinie Missisipi, pośród zagubionych ludzi, zawieszonych w czasie. To opowieść o pragnieniu miłości, o tęsknocie i wiecznej, podsycanej upałem melancholii.

„Piknik pod Wiszącą Skałą” Joan Lindsay

Kultowa już australijska powieść z lat 70., która swojego czasu wywołała niemałe zamieszanie, a która do dzisiaj urzeka swoją gotycką niesamowitością. Niektórzy uwierzyli, że nie był to tylko wymysł fikcyjny autorki, ale prawdziwa australijska legenda. I nie ma się co temu dziwić, bo opowieść o zaginionych dziewczynkach z początku XX wieku, sennym pikniku, który kończy się tragedią po dziś dzień działa na wyobraźnię.

➡️ RECENZJA TUTAJ

„Śpiewajcie z prochów, śpiewajcie” Jesmyn Ward

Przejmująca opowieść o przemocy i skażonej miłości prosto z amerykańskiego Południa, która zachwyca swoim lepkim od upału gotykiem i realizmem magicznym. Całość jawi się niczym bolesna gotycka ballada amerykańskiego Południa, wypełniona całym tym trudnym do wyobrażenia ciężarem – wzruszająca i niepokojąca jednocześnie, czarno-biała w swoim wydźwięku, tętniąca w żyłach wszystkich ludzi, uwikłanych w jej drgający , niestabilny rytm.

➡️ RECENZJA TUTAJ

„Drzewo rodowe” John Everson

Mała społeczność od dziesięcioleci chroni swoje tajemnice, ukrywa prawdziwe cuda przed światem… Letni horror, pełen namiętności, pełen seksu, pełen ociekających krwią drzewa sekretów, bo to drzewo odgrywa tutaj najważniejszą rolę. A drzewo należy chronić.

➡️ RECENZJA TUTAJ

„Sztuczki” Joanna Lech

Przejmująca opowieść o dorastaniu i umieraniu, życiu pośród śmierci, a wszystko to oparte na wspomnieniach, które mogłyby być wspomnieniami całego jednego pokolenia. Bardzo mocna proza – szczera, dojrzała, pięknie napisana o tęsknocie, która dręczy przez lata. Poetycka do głębi.

„Kochanek” Marguerite Duras

O pierwszych namiętnościach i rozbudzonych zmysłach w parnym, wietnamskim Sajgonie lat trzydziestych. To jeszcze czasy indochińskich kolonii, tuż przed wojną, zanim Francja utraciła terytorium i wszyscy musieli się ewakuować. Nastoletnia Francuzka nawiązuje gorący, naznaczony perwersją romans z bogatym, dorosłym Chińczykiem. Mało tu uczuć, więcej ciała i budzącej się do życia seksualności. Utrata niewinności, konflikty rodzinne i społeczne, słodko-gorzki smak zakazanego romansu. A wszystko w intensywnym, buzującym, rozerotyzowanym stylu Marguerite Duras. Pozycja obowiązkowa.

➡️ RECENZJA TUTAJ

A jakie książki Wy polecacie na lato?

Bo warto czytać.

O.

Komentarze do: “Książki na lato i na wakacje

    • Bombeletta napisał(a):

      Zawsze staram się dobrać moc pyszności, żeby każdy coś dla siebie wyszukał. <3 I ogromnie się cieszę, że "Euforia" wpadła Ci w oko - PRZEPIĘKNA powieść!

  1. MoniaKRC napisał(a):

    Wakacyjne zaczytanie najlepszym zaczytaniem. 😀 Zawsze jakoś w lato najlepsze książki odkrywam i czytam. 🙂

Dodaj komentarz