Najlepsze książki 2021 (do tej pory)

Jak do tego doszło? Nie wiem! Kiedy to minęło? Nie mam zielonego pojęcia! Ale jedno pozostaje pewne – pół roku przeleciało z wiatrem i czas na… NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2021 roku do tej pory!

Poznajcie:

TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2021 do tej pory

Przypominam, że jest to subiektywny wybór najlepszych książek, mój osobisty i wcale a wcale nie musicie się w tym wyborze ze mną zgadzać. Mam jednak nadzieję, że jednak podzielicie mój entuzjazm.

Co więcej, nie znajdziecie w tym zestawieniu ani grozy ani horroru, bo takie Bezsenne zestawienie pojawi się za tydzień w Bezsenną Środę w osobnym filmie i wpisie.

I wreszcie: wszystkie te książki znajdziecie na Wielkim Buku lub mediach mu towarzyszących.

1. „Trzynasta opowieść” Diane Setterfield

Gotycka opowieść o książkach, o pewnej rodzinie i jej dramatycznych losach, a także o siostrach i siostrzanych więzach silniejszych niż śmierć. Pełna pasji, pełna zakazanej miłości, szaleństwa i mroku. Nie sposób jej przewidzieć, nie sposób też nie wysłuchać jej do końca. Diane Setterfield oczarowuje i hipnotyzuje, karmi czytelnika łyżeczka po łyżeczce, a my zauroczeni słuchamy dalej, wciąż nienasyceni. I żałujemy wreszcie, że opowieść dobiegła końca. Prawdziwa perełka. RECENZJA

2. „Rzeki płyną, jak chcą” Ałbena Grabowska

Ałbena Grabowska łamie serce czytelnika! Trzy siostry, Wielka Wojna i równie wielkie namiętności. A w tym wszystkim wielka niewiadoma i mężczyźni, którzy przybywają, by tylko namieszać, skomplikować, zmusić siostry do działań, na które do końca wcale nie były gotowe. Wciąga od pierwszych stron i aż szkoda kończyć, bo kontynuacji nie będzie… RECENZJA

3. „Krew z krwi” Przemysław Piotrowski

Autor tak uwielbianej przez Was serii kryminalnej z Igorem Brudnym powrócił, by zaserwować lekturę ponurą i bolesną, bardzo emocjonalną, w której jednak wybrzmiewają tak klasyczne dla niego bezkompromisowe nuty. Historia ojca, który gotowy jest zrobić dla swojego syna wszystko, by uratować mu życie. Kryminał, dreszczowiec, powieść obyczajowa…to niby zupełnie inna historia, to wciąż ten sam Piotrowski. RECENZJA

4. „Gdzie poniedzie wiatr” Kristin Hannah

Cudownie poruszająca powieść historyczna, która zabiera czytelnika w czas Wielkiego Kryzysu, katastrofy ekologicznej, która dotkneła Wielkie Równiny Stanów Zjednoczonych i czas równie wielkiego głodu, który nadszedł wraz z nią. To powieść niezwykle aktualna, pisana w czasie pandemii, na wskroś nam współczesna, pełna rozpaczy i tej znajomej nam niewiedzy, bo kto wie, co przyniesie jutro? To jedna z najwspanialszych opowieści autorki. RECENZJA

5. „Klara i słońce” Kazuo Ishiguro

Kazuo Ishiguro wie jak poruszyć nasze najczulsze nuty. Wie, jak nieść pocieczenie i wzruszać jednocześnie. Przed czytelnikiem opowieść o niedalekiej przyszłości, o androidach i ludziach, o tym, co sprawia, że ludźmi jesteśmy i co decyduje o naszym człowieczeństwie. To jeden z moich najulubieńszych tematów w literaturze science fiction. RECENZJA

6. „Będziesz tego żałować” Alicja Sinicka

Przemoc wobec kobiet, zamknięte osiedle, tajemnice za drzwiami sypialni…To pierwszy tom nowej serii „Uwikłane” i powiem Wam, że Alicja Sinicka rozbiła bank domestic thrillerów. Zbudowała taki suspens, wykreowała tak misterną intrygę, że czytelnik podczas lektury napina się jak struna, na wdechu, łykając powietrze jak ryba kontynuuje przejmującą lekturę. Rewelacja! RECENZJA

7. „Wyborny trup” Agustina Bazterrica

Powieść wstrząsająca i kontrowersyjna, zatrważająca w przekazie – nie dla wszystkich! Czyli dystopijna opowieść i historia świata zaburzonego, pozbawionego moralności, zanurzonego w libertyńskiej przyjemności… gdzie ludzie pożerają innych ludzi i hodują ich na mięso. Za granicą powieść traktowana jest jako horror, my potraktujemy ją jako intrygującą dystopię, która daje do myślenia. RECENZJA

8. „Utonęła” Therese Bohman

Bohman to moje odkrycie i miłość od pierwszych stron. Powieść, której osią jest cicha, cichutka przemoc pośród ścian stłumionych książkami, dywanami, roślinami… Przemoc, względem której nie można przejść do porządku dziennego, a która jednak staje się cudzą codziennością. Przed Wami bolesna opowieść, przerażająca do szpiku kości. Przenikliwa. Buzująca od emocji – w upale rozpalonego lata i wilgoci gnijącej zimy. Powieść, która pozostawia niezatarte wrażenie. I niemy krzyk. RECENZJA

9. „Zakładnicy wolności. Florentyna i Konstanty” Nina Majewska-Brown

Poruszająca, kobieca, pełna dramatów rodzinna saga z wielką historią w tle oparta o prawdziwe wydarzenia – Nina Majewska-Brown wie co dobre! Mamy tu czas Wielkiej Wojny, Powstania Wielkopolskiego, przemian społeczno-obyczajowych, a wszystko to na codzinnych tle zwykłej rodziny. Całość jest lekka jak piórko, chociaż nosi w sobie cały ciężar tamtych lat i wydarzeń historycznych, które naznaczyły pokolenia. Nadchodzą kolejne tomy. RECENZJA

10. „Szczęśliwy los” Małgorzata Starosta

Autorka serwuje pyszną komedię kryminalną z folklorem podlaskim w tle. Galeria cudownie pokręconych postaci, zjawiskowe lokacje i oczywiście jak na kryminał przystało – jest trup w tle i o trupa wszystko się rozchodzi. Jest zabawnie, jest tajemniczo, nic tylko czekać na kolejny tom perypetii czterech przyjaciółek, które spotkał iście szczęśliwy los. RECENZJA

Wyróżnienie: „Amok” Izabela Janiszewska

Za najlepsze zakończenie kryminalnej serii. Po „Wrzasku” i „Histerii” „Amok” zdaje się doskonałym domknięciem mrocznej i mglistej opowieści o komisarzu Brunie Wilczyńskim i reporterce Larysie Luboń. Iza Janiszewska nie pozostawiła nadziei, pozwoliła za to zanurzyć się w ciemności i to sprawia, że jej trylogia jest tak przejmująca i potrafi tak działać na wyobraźnię czytelnika. RECENZJA

Odkrycie półrocza: „Pachinko” Min Jin Lee

Tę powieść czytałam przez dwa miesiące, bo nie chciałam żegnać się bohaterami, nie chciałam ich opuszczać, nie chciałam zostawiać ich samych. To przejmująca saga koreańskiej rodziny, ukazująca zmagania kolejnych pokoleń, uwikłanych w zawieruchę historii. Napisana jest z niezwykłą czułością, dbałością o historyczne detale, ale najważniejsze są emocje, które wywołuje. Niezwykła lektura.

Czekam teraz na Waszych ulubieńców tego roku – jestem ogromnie ciekawa, jakie książki mi podrzucicie, co zaproponujecie, co polecacie.

Bo warto czytać.

O.

Komentarze do: “Najlepsze książki 2021 (do tej pory)

  1. Paulina_possi napisał(a):

    Muszę przyznać, że niestety nie znam żadnej z tych pozycji. Co prawda nową książkę Ałbeny Grabowskiej kupiłam mamie na dzień mamy.
    Pozdrawiam!

  2. Abar Zabawki napisał(a):

    Właśnie tego szukałam. Od jakiegoś czasu zastanawiam się jaką książkę kupić i co przeczytać, a ty podałaś wiele fajnych propozycji. Najbardziej przypadła mi do gustu propozycja książki Kazuo Ishiguro. Czytałam jego książkę „Never Let Me Go”, która naprawdę mi się podobała. Może i tej dam szansę 😉

Leave a Reply