Bezsenne Środy: JAK ZABIJA LAS?

TO PRZYSZŁO Z LASU. Jak większość dziwnych rzeczy.

Oto motto tej Bezsennej Środy zaczerpnięte z przerażającego tomu „Przez Las” Emily Carroll.

Las. Pierwszy, pierwotny władca Ziemi, którą przez wieki dzielił ją jedynie z połaciami wód, piasku i lodu. Las jako pradawny obserwator ludzkości. Las, który jawi się jako potwór. Las, który próbujemy pokonać, wyciąć w pień, ucywilizować, ale on triumfuje nad nami mimo wszystko, pełen swoich tajemnic, pełen sekretów, których może nigdy nie uda nam się odkryć.

Ten właśnie las inspiruje twórców horroru i grozy od lat i w tym właśnie lesie, między drzewami czają się istoty, istnieją te dziwne rzeczy, które czyhają, by nas pożreć, by nas pochłonąć.

To JAK ZABIJA LAS?

ZABIJA SZALEŃSTWEM

„SZCZELINA” JOZEF KARIKA

Podobno w górach Trybeczu na Słowacji nie wszystko jest tak jak powinno być. Ludzie giną tu nieco częściej niż w innych rejonach świata, a ich zniknięcia miewają tragiczne i specyficzne zakończenia. Dla przykładu taki Walter Fischer, który zagubił się w górach, by odnaleźć się po trzech miesiącach pocięty, poparzony, oszalały ze strachu. Gdyby tylko on jeden…

Tutaj można zderzyć się z rzeczywistością, która nagle rozeszła się im w szwach. Można dostrzec przestrzeń między elementami świata, można dostrzec ciszę… z oczami.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA GŁODEM I WOŁANIEM WENDIGO

„WENDIGO” ALGERNON BLACKWOOD

Wendigo, Witiko, Weendigo, Windigo pożeracz ludzi, ten, który zawsze głoduje, a który stanowi część indiańskiego folkloru w północnych stanach Ameryki. Wendigo, który jest demonem i jest jednocześnie chorobą, która wywołuje potrzebę pożerania, polowania, kanibalizmu.

Natomiast Wendigo u Blackwooda przybiera nieco odmienną formę – fizyczną i metaforyczną jednocześnie – bo jest niczym zew wolności, niczym krzyk natury, jak dawno zapomniany instynkt ukryty głęboko w czeluściach lasu. Głód i pragnienie spersonalizowane.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA INDIAŃSKĄ KLĄTWĄ

„CMĘTARZ ZWIEŻĄT” STEPHEN KING

Błędy są w pełni świadome, tytuł oryginału „Pet Sematary” to opowieść o niemożności pogodzenia się z odejściem bliskich, ale także przede wszystkim próba odpowiedzi na pytanie: jak daleko posunie się człowiek, by cofnąć śmierć? Czy da się przed nią uciec? A może istnieje coś gorszego od śmierci?

A tak poza tym, to opowieść o demonie i klątwie, którą pozostawiło za sobą przepędzone z rodzinnych ziem indiańskie plemię Mikmaków – klątwie, która zabija niewinnych, a ich bliskich obiecuje nowe życie.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA DUCHAMI LASU

„GAŁĘZISTE” ARTUR URBANOWICZ

Opowieść o potędze i sile pierwotnej, najczystszej Natury. Słowiański folklor, leśne licho, mitologia bliska naszej kulturze. Opowieść, w której to las jest wrogiem, to las jest tajemnicą i jej rozwiązaniem jednocześnie, to tradycyjny motyw baśni i legend, gdzie coś się ukrywa i czai na spragnionego, wygłodniałego, zagubionego w zielonym labiryncie wędrowca.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA STARĄ WIARĄ

„DOM NA WYRĘBACH” STEFAN DARDA

Polska powieść grozy, głośny i nagradzany debiut Stefana Dardy, który nieprzypadkowo z czasem zyskał status kultowego. Sprowadza na manowce, wyciąga na nieuczęszczane leśne trakty, na ciemne ścieżki, nieoczywiste szlaki. Darda to mistrz snucia gawędziarskich opowieści, mieszania zabobonów i niesamowitej słowiańszczyzny.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA KANIBALAMI

„POZA SEZON” JACK KETCHUM

Pozycja dla koneserów flaków, galonów krwi i kanibalizmu, czyli splatterpunkowa opowieść o pewnej rodzinie, która przepada za ludzkim mięsem, czai się w leśno-morskich ostępach wybrzeży stanu Maine i nigdy nie wiesz, czy tym razem to właśnie Ty nie staniesz się ich kolejną ofiarą.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA MUTANTAMI I ZWYRODNIALCAMI

„BIGHEAD” EDWARD LEE

Bighead to legenda. Leśny mutant. Krąży między drzewami i poluje na wszystko, na cokolwiek, bo wszystko mu jedno. Bighead tak jak Wielka Stopa to element miejscowego folkloru. Ktoś podobno go widział, ktoś podobno napotkał go na swojej drodze. Problem jedynie w tym, że taką przygodę udało się przeżyć jedynie nielicznym.

Niekwestionowany mistrz horroru ekstremalnego daje z siebie wszystko, by stworzyć opowieść tak wypełnioną po brzegi krwią, mózgami, mlaskaniem i przemocą, że przemienia się w parodię samej siebie. Kultowa pozycja gatunku.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA PRADAWNĄ TAJEMNICĄ

„ISTOTA ZŁA” LUCA D’ANDREA

Bajeczne górskie szczyty, kotliny i doliny zamieniają się w mroczny teatr ludzkich tragedii, kłamstw i prehistorycznych potworów, które może napotkać nieuważny wędrowiec lub poszukiwacz przygód. Tutaj zabijają ludzie, ale też coś, co ukrywa się między górami, między drzewami. To kryminał i horror w jednym, bo prehistoryczna tajemnica łączy się z ludzkimi tragediami.

Recenzja TUTAJ

ZABIJA DRZEWAMI

„LAS” SHARON GOSLING

Ja zawsze powtarzam, że drzewa mają oczy i uszy, widzą nas i słyszą, bacznie obserwują i szepczą między sobą. Jak się okazuje drzewa nigdy też nie zapominają i nigdy nie wybaczają, o czym nikt nie chce się przekonać, tym bardziej kiedy ląduje na totalnym odludziu, gdzieś w północnej Skandynawii.

Tutaj drzewa żyją swoim własnym, leśnym życiem, tak odmiennym od tego ludzkiego. Jakby wiedziały o czymś, o czym nie wiedzą okoliczni mieszkańcy, jakby czekały na coś, co mogą dojrzeć tylko one. Pradawne, szeleszczące, szepczące między sobą dawno zapomniane zaklęcia.

Recenzja TUTAJ.

ZABIJA NA WSZYSTKIE MOŻLIWE SPOSOBY

„PRZEZ LAS” EMILY CARROLL

Emily Carroll zdaje się wiedzieć o czymś, o czym wiedzą tylko takie jednostki dendrofobiczne jak ja – las to odrębny świat, zawieszony gdzieś między baśnią, koszmarem a jawą, w którym człowiek jest zaledwie gościem, częściej intruzem, którego należy zniszczyć. Należy złamać i pokonać na wszelkie możliwe sposoby.

Jej krótkie komiksy, które przypominają krwawe, opętane szaleństwem baśnie pokazują, jak sama obecność lasu potrafi człowieka roznieść w pył, doprowadzić na skraj obłędu, zmusić do popełniania najgorszych czynów. To kwintesencja leśnej potworności.

A jak według Was zabija las w książkach?

Bo warto czytać.

O.

Komentarze do: “Bezsenne Środy: JAK ZABIJA LAS?

Dodaj komentarz