Najlepsze książki 2022 (do tej pory)

Za oknem skwar, lato w pełnym rozkwicie, znaki na niebie i ziemi mówią, że czas już zamknąć pierwsze półrocze, czas wybrać najlepsze książki ostatnich sześciu miesięcy. Zapraszam na NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2022 do tej pory!

Przed Wami 16 najlepszych książek, książki wydane w tym roku, tytuły, które w ostatnich miesiącach trafiły na księgarskie półki.

„Życie Violette” Valérie Perrin

Powieść, która jest jak słońce w chwilach największej ciemności. Historia pokrzepiająca i piękna, taka, którą potrzebujemy tu i teraz, a na pewno potrzebujemy jej w tym roku. Hołd złożony życiu, codzienności, trwaniu. Opowieść, która Was pocieszy, która przy Was będzie i z Wami zostanie. Napisana z czułością względem bohaterki i czytelników, totalnie bezpretensjonalna opowieść o pewnej francuskiej konsjerżce cmentarza i jej sekretach. Jedna z tych zwykłych-niezwykłych historii, które ni stąd, ni zowąd dotykają człowieka do samej głębi. RECENZJA

„Agla. Alef” Radek Rak

Literatura piękna, tajemnicza, kawał weird fiction, kawał niesamowitości, opowieść, która umyka klasyfikacji. Bardzo wyczekiwana w literackim światku najnowsza powieść laureata Literackiej Nagrody NIKE i nie ma się co dziwić. Historia młodej dziewczyny, która wchodzi w dorosłość, opowieść o dorastaniu w cieniu magii i terroru. Sama przyjemność dla czytelnika, który lubi literackie zagadki, lubi zanurzyć się w opowieści, nie tylko czerpiąc z niej czystą frajdę, ale też móc bawić się w detektywa i odszukiwać nawiązania. Perełka! RECENZJA

Cztery muzy” Sophie Haydock

Opowieść o austriackim enfant terrible świata sztuki i czterech kobietach jego życia. Historia wielkiego artysty i tych, które inspirowały jego dzieło. Egon Schiele już dawno nie był tak fascynujący, nie wspominając o jego muzach. Sophie Haydock oddaje tym kobietom głos, kobietom, dla których Schiele był w pewnym momencie całym ich światem, a które stały się częścią jego artystycznej legendy. Były prekursorkami swoich czasów, prowokatorkami, odważnymi i nieujarzmionymi w swoich pragnieniach i miłości. Po lekturze nie sposób spojrzeć na obrazy Schielego, nie widząc ich wzroku, ich historii. RECENZJA

„Testament” Nina Wähä

To opowieść o pewnej rodzinie, o ojcu, matce i ich wielu dzieciach, a także o powrocie do domu, który nigdy nie jest taki, jak można byłoby sobie wyobrazić. I który niesie czasami nieodwracalne konsekwencje. To taki rodzinny dramat w kilku aktach – miejscami wnikliwy i emocjonalny, miejscami prześmiewczy i zerkający z dystansu, zawsze jednak dający do myślenia. Czyta się z fascynacją i zachwytem. RECENZJA

„Lata” Annie Ernaux

Powieść autobiograficzna. Od czasów powojennych, po współczesność. Annie Ernaux wspomina, a jej wspomnienia bywają niezwykle uniwersalne w przesłaniu. Ukrywają się za tymi najbardziej znamiennymi zmianami społeczno-obyczajowymi, ale też odnajdzie je w zwykłych przedmiotach czy słowach popularnych piosenek. Niby pisana z lekkością, a niosąca jednocześnie pewien ciężar, świadomość, która osadza się w czytelniku. Warto poznać, bo to taki współczesny klasyk. RECENZJA

„Skrawki” Krzysztof Jóźwik

Mamy tu trzech sąsiadów na jednej ulicy i ich niecne tajemnice… Tajemnice związane z serią niepokojących morderstw w okolicy. To czysta frajda z lektury, pełna napięcia, pełna rodzących się domysłów, pełna obrzydliwych fabularnych perełek. Krwawy thriller kryminalny dla czytelników o mocnych nerwach i mocnych żołądkach, wyłącznie pełnoletnich. RECENZJA

„Apartament” Izabela Janiszewska

Luksusowy hotel w bajecznej lokacji, szczęśliwe małżeństwo i zaginięcie, które burzy wszystko. To powieść-zagadka, fabuła-łamigłówka, w której liczy się każdy element, każde słowo, każde wychwycone spojrzenie. Pełen nawiązań popkulturowych thriller psychologiczny, thriller domestic, w którym snuje się groza, a który dopracowany jest w każdym szczególe. Nic tylko się zaczytać! RECENZJA

„Mortalista” Max Czornyj

Nowa seria jednego z polskich kryminalnych mistrzów, nowy fascynujący bohater na miarę klasycznych detektywów i działająca na wyobraźnię zbrodnia. A wszystko to spowite całunem śmierci, bo w końcu wokół śmierci i umierania ta seria będzie się rozgrywać. Warto jednak pamiętać, że porusza tematykę bardzo specyficzną. Przybliża cielesny rozkład, podrzuca ciekawostki z dziedziny tanatopraktyki, zagadnień tanatologii, zadaje pytania o śmiertelność i o to, co po śmierci można nas czekać. RECENZJA

„Za cenę śmierci” Małgorzata Rogala

Pełnia to ukryte przed światem miasteczko pośród jezior i lasów. To tam znalazła azyl policjanta Monika Gniewosz z córką, ale nawet tam zbrodnia i ludzkie słabości odnalazły ją. To cykl niespieszny, nastrojowy, działający na wszystkie zmysły czytelnika. Kryminał i powieść obyczajowa w jednym, z dbałością o te najmniejsze szczegóły. Warto zacząć od pierwszego tomu: „Milcząc jak grób”. RECENZJA

„Pierwszy dzień wiosny” Nancy Tucker

Thriller inteligentny, precyzyjny jak ostrze, thriller psychologiczno-społeczny, a w nim przejmująca historia przemocy, braku miłości, odrzucenia. Ośmioletnia dziewczynka zabija małego chłopca. Ta przemoc nie zakwitła w próżni. Wzięła się z dziecięcych doświadczeń, z życia naznaczonego odrzuceniem i zaniedbaniem. Śledzimy z zapartym tchem jej historię. To jedna z tych najbardziej emocjonalnych. Bywa niełatwa, bywa wstrząsająca – thriller psychologiczno-społeczny i dramatyczna historia odkupienia w jednym. Nie pozostawia czytelnika obojętnym. RECENZJA

„Akty desperacji” Megan Nolan

Jeden z tych głośnych debiutów, o którym mówi się dużo, głośno, a komentowany jest po obu stronach Atlantyku. Opowieść millenialska. Opowieść o miłości. Wiwisekcja pewnego związku. Nie ma w tym jednak żadnego banału. Między słowami bezimiennej bohaterki czai się ból, słabość, miłość skazana na cierpienie. Nolan przedstawia toksyczny, autodestrukcyjny związek, a w nim jego i ją. To duet przemocowy i bezwzględny. Samolubny w swoich emocjach i kolekcjonowani doświadczeń. Jednocześnie spragniony uwagi, spragniony bliskości. A w tle współczesna Irlandia, młodzi ludzie szukający swojej drogi, świat, który więcej odbiera niż daje w zamian. Bardzo współczesna.

„Hard Land” Benedict Wells

„Tego lata zakochałem się, a moja matka umarła.” Tak zaczyna się ta historia. Historia pewnego lata, pachnąca popcornem, starym kinem, w rytmie piosenek połowy lat 80. Małe amerykańskie miasteczko, lata 80., chłopak, który wchodzi w dorosłość i życie, z którym musi się zmierzyć. Wells dotyka wszystkich nostalgicznych nut i robi to z wprawą, z uwagą na szczegóły. Rysuje ponadczasową opowieść o stawaniu się, dorastaniu i dojrzewaniu, taki klasyczny coming of age, uniwersalny w swoim przesłaniu. A amerykanizujący przekład Victora Grotowicza nadaje mu charakterystycznego sznytu. RECENZJA

„Papierowy pałac” Miranda Cowley Heller

Ostra jak papryczka piri-piri, inteligentna, oszałamiająco wciągająca powieść o… rodzinie i jej tajemnicach. O wspomnieniach traumy, niegasnącej miłości i winie. Także o rodzinnych więzach, rozrywanych, zdradzanych, odbudowywanych. O patologiach i nieszczęściach uprzywilejowanej rodziny, ale też o poszukiwaniu bezpiecznego azylu, przystani, która pozwoli wyzwolić się od przeszłości. Autorka serwuje nam scenki krótkie i bardzo obrazowe – będzie serial, nie ma ku temu żadnych wątpliwości. Nieoczekiwanie satysfakcjonująca, miejscami zachwycająca, czyta się niemal sama. RECENZJA

„Syn” Phillip Meyer

Porywająca, wielopokoleniowa saga rodzinna, wspaniała opowieść o amerykańskim Pograniczu, dla wszystkich, którzy uwielbiają jak ja prozę Cormaca McCarthy’ego. Meyer sięga po krwawą historię Pogranicza, a jego proza – jak samo miejsce – jest surowa i pełna brutalnego realizmu. Słowa twarde i nieprzejednane, jak ludzie, którzy wybrali tam żyć, jak rodzina, która buduje i niszczy swoje imperium. To ich historia, ukazana z naturalizmem, bezwzględnie. Tutaj nie ma przebaczenia. RECENZJA

„Laurowy pean” Julia Gambrot

Lata 20. XX wieku, Wyspa Sylt i młoda lekarka, która próbuje ułożyć sobie życie na nowo. W tle tajemnica starej posiadłości i zbrodni, które terroryzują okolicę. To zdecydowanie to moja ulubiona odsłona serii Julii Gambrot i nic w tym dziwnego. To najmroczniejszy tom, najbardziej drapieżny i tajemniczy, w którym sekret goni sekret, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Autorka połączyła tu powieść historyczną, thriller medyczny, dorzucając szczyptę romansu i domestic thrillera. Emocje gwarantowane! RECENZJA

WYRÓŻNIENIE SPECJALNE:

„Kto zabił mamusię?” Małgorzata Starosta

Fantastyczna komedia kryminalna z genialną zagadką zbrodni i cegiełka w jednym! Część zysków ze sprzedaży tej cudnej komedii kryminalnej zostanie przekazana na rzecz fundacji humanitarnych wspierających Ukrainę, więc czytamy i pomagamy, nie mogłoby być lepiej!

A przed czytelnikiem opowieść o pewnej martwej teściowej i jej byłej synowej, która musi rozwiązać zagadkę zbrodni! Czytelnik zanurza się w tej historii, by pomiędzy chichotaniem, zaśmiewaniem się do łez, czuć całkiem realny dreszczyk niepokoju. Małgosia Starosta sprawną ręką prowadzi intrygę, robi to z ironią, z przymrużeniem oka, pięknym językiem, który pochłania się z przyjemnością. RECENZJA

Bo warto czytać.

O.

Tu można obejrzeć sobie:

Komentarze do: “Najlepsze książki 2022 (do tej pory)

  1. Człowiek Śmiechu napisał(a):

    Idealne zestawienie, żeby wybrać odpowiednie lektury na wakacje!

    Przy okazji, co się stało z DUŻYMI BUKAMI? Czy od Stephena Floridy nic Cię tak nie zachwyciło czy po prostu jakoś tak wyszło, że nie pojawia się nic nowego w Dużych Bukach 🙂

  2. Surowa Kawa napisał(a):

    Przeczytałem „Akty desperacji” i muszę powiedzieć, że to jak dla mnie najlepszy wyciskacz łez jaki do tej pory czytałem. Nie płakałem tak mocno po żadnej z książek.

    • Olga Kowalska napisał(a):

      To świetna współczesna powieść – millenialski szczególnie się w niej odnajdą. 🙂

Leave a Reply